Tak, możliwe jest bycie rodziną z jednym samochodem bez całkowitej utraty Sh * t

jak większość rodzin z napiętymi harmonogramami i mnóstwem ruchomych elementów, utrzymanie tej łodzi na powierzchni zwykle wymaga sporej ilości planowania logistycznego. Jedno dziecko może mieć trening baseballu w tym samym czasie, drugie dziecko ma przyjęcie urodzinowe — po drugiej stronie miasta. Mój mąż może mieć kilka godzin pracy do nadrobienia, a ja chcę spotkać się z przyjacielem na lunch. Każdy z nas ma tuzin irytujących spraw do załatwienia. Nie wspominając o praniu. OMG, cholerne pranie!

dawno minęły dni leniwych weekendowych brunchów późnym rankiem, a następnie długiej drzemki. Jesteśmy zajęci, jak wszyscy inni. Ale co jeszcze bardziej komplikuje nasze zapakowane w dżem, każdy-going-in-different-directions weekendy jest fakt, że mamy tylko jeden samochód.

nasza decyzja o trzymaniu się jednego samochodu była zarówno celowa, jak i poszlakowa. Mieliśmy tylko jeden samochód, a do niedawna rzadko był to problem. W rzeczywistości, kiedy mieszkaliśmy w Chicago, posiadanie samochodu było ogromnym kłopotem. Parking był drogi, ruch był powolny, a jazda sprawiła, że wszystkich nienawidziłem. Posiadanie jednego samochodu było łatwą decyzją.

z biegiem lat stało się to jednak nieco bardziej skomplikowane. Nasze dzieci mają teraz 7 i 9 lat i mają własne życie towarzyskie i zajęcia — często wymagają, aby były w różnych miejscach w tym samym czasie. Od tego czasu przeprowadziliśmy się na przedmieścia, i chociaż mój mąż codziennie rano jeździ pociągiem podmiejskim do biura, a jako WAHM, mój dojazd składa się wyłącznie z długiego spaceru z łóżka do komputera, są czkawki.

jeden z nas może potrzebować podróży do pracy, a drugi pilnuje Fortu w domu i ma obowiązek szofera. Nasz młodszy syn może grać w baseball w tym samym czasie co jego starszy brat. Albo, broń Boże, nasz wgnieciony, stary jak diabli minivan może potrzebować spędzić dzień w Warsztacie na naprawy.

od czasu do czasu mój mąż proponuje nam inny samochód. – Myślę, że już czas… – zacznie mówić, zanim szybko go odetnę z dobitnym ” do diabła nie!”

przyznaję, że pokusa jest prawdziwa. Podwózka może być trudna, a czasami musimy wezwać przysługi. Poświęcimy więcej czasu na planowanie logistyki doprowadzenia wszystkich tam, gdzie muszą być, niż robimy to w rzeczywistej działalności, którą zamierzamy. A ten zielonooki Potwór envy lubi kręcić swoją brzydką głowę, gdy sąsiad dostaje nowy samochód lub ktoś zamieszcza zdjęcie jej prezentu urodzinowego-błyszczącego, czarnego jeepa-w mediach społecznościowych.

ale rzecz w tym, że nawet nie lubię samochodów. Podczas gdy niektórzy ludzie postrzegają je jako eleganckie i wykwintne cuda technologiczne lub symbole statusu, ja widzę je jako gigantyczny kawałek metalu, który kosztuje kupę pieniędzy i czasu na utrzymanie. Ledwo mogę zadbać o samochód, który mamy; na pewno nie chcę dodawać kolejnego do mieszanki.

samochody są drogie jak cholera.

nie tylko zapłata za samochód może kosztować rodzinę kilkaset dolarów miesięcznie, nie obejmuje to kosztów gazu, parkingu, ubezpieczenia i amortyzacji. Według badania AAA 2015 Your Driving Costs, rzeczywisty koszt jazdy minivanem kosztuje około 535 USD miesięcznie, trochę mniej, jeśli jeździsz średniej wielkości sedanem i trochę więcej, jeśli jeździsz SUV-em. To dużo Dolla-Dolla-rachunków. Wolałbym wydać te pieniądze na rzucanie poduszkami od Target, nowe buty, a może nawet na dodatkowe pieniądze w planie 529 moich dzieci, jeśli jestem Hojny.

samochody są wrzodem na tyłku.

tak jak mówiłem, nawet nie lubię samochodów. Są gigantycznym kawałkiem metalu, który wymaga gazu i regularnej konserwacji. Jazda po zepsutym starym minivanie (to się opłaca, dziękuję bardzo) odciąża całą masę presji, aby utrzymać ten kawałek metalu w Nienaruszonym Stanie. Ostatnią rzeczą, jaką chcę zrobić, to zrzędzić moim dzieciom o czyszczenie brudnych korków baseballowych przed wejściem do samochodu lub krzyczeć na nich o zabawkach Happy Meal na tylnym siedzeniu. Wystarczająco ich dręczę, że zostawiają skarpetki i bieliznę po całym domu.

samochody nie są przyjacielem Matki Natury.

nie tylko samochody są wrzodem na tyłku i poważnym hitem w kieszeni, oprócz hybryd i samochodów elektrycznych, nie są też do końca dobre dla środowiska. Samochody (i inne pojazdy) są odpowiedzialne za około 1/3 całego zanieczyszczenia powietrza w USA, gaz, którego potrzebują, w znacznym stopniu przyczynia się do kilku problemów środowiskowych, w tym szkód w lokalnych ekosystemach podczas procesu wydobycia i zagrożeń dla środowiska związanych z transportem ropy naftowej na całym świecie.

rozumiem, że dla niektórych rodzin wiele samochodów jest koniecznością, a może nawet luksusem, który jest wart kosztów. Ale tak nie jest w przypadku naszej rodziny-przynajmniej nie teraz. I jestem zdeterminowany, żeby tak zostało jak najdłużej. Często jeździmy razem. Spacerujemy, jeździmy na rowerach i jedziemy pociągiem. Robimy wiele rzeczy razem, zamiast iść w różnych kierunkach. Używamy Uber lub wynająć samochód, gdy jeden z nas musi dostać się na lotnisko.

bycie rodziną jednego samochodu (głównie) działa dla nas. Oszczędzamy pieniądze, zwalniamy miejsce w garażu (w porządku, więc i tak mamy tylko garaż na jeden samochód) i robimy swoją część, aby dbać o środowisko (zmiana klimatu jest realna).

więc chociaż garaże z trzema samochodami i samochody hobbystyczne mogą być wściekłe, ja trzymam się swojego jedynego pojazdu-zepsutego, starego minivana, który nosi wieczny zapach kawy, sera i stóp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.